11/26/2015 07:06:00 PM

Wibo | Diamond Illuminator | rozświetlacz prasowany - recenzja

 

OD PRODUCENTA:

Diamentowy rozświetlacz w kamieniu. Bogaty w wit. E i proteiny jedwabiu nadaje skórze miękkość, gładkość i jedwabistość. Dzięki zawartości oleju jojoba nawilża i ochrania, tworząc na skórze film ochronny zabezpieczający przed wysychaniem. Stosowanie: aby uzyskać efekt niezwykłego połysku na skórze, nałóż rozświetlacz na policzki, czoło i brodę. Efekt: jedwabiście gładka i rozświetlona cera pełna blasku i elegancji.


DZIAŁANIE / KONSYSTENCJA

Diamond Illuminator jest to rozświetlacz w kamieniu, który z pewnością zaskoczy każdego. Nałożony na skórę daje efekt połysku i gładkości. Rozświetlacz z pozoru jest srebrny, jednak po nałożeniu ma się wrażenie, że jest złoty. Na policzku tworzy przepiękny efekt bez niepotrzebnych drobinek brokatu, które mógłby migotać. Nakładanie go jest bardzo proste, ponieważ tym kosmetykiem chyba nie można zrobić sobie krzywdy. ;) Konsystencja rozświetlacza jest miękka i kremowa, dzięki czemu nie pyli się podczas nakładania i idealnie współpracuje z pędzlem i skórą. 


WYDAJNOŚĆ / ZAPACH

Rozświetacz jest bardzo dobrze napigmentowany, co nie oznacza, że po pierwszym nałożeniu, kiedy efekt nam się nie spodoba, nie będziemy mogli nic z tym zrobić. Otóż efekt można odpowiednio stopniować. Lekkie muśnięcie pędzlem pozostawi na skórze delikatny efekt rozświetlenia, natomiast nałożony w większej ilości nadaje skórze "mokry" efekt. To wbrew pozorom też wygląda dobrze. Moim zdaniem kosmetyk będzie pasował do każdego kolorytu skóry. Jeśli chodzi o trwałość to utrzymuje się średnio 4-5 godzin. Po tym czasie można nanieść lekkie poprawki, jednak nie jest to konieczne. ;)


OPAKOWANIE / CENA 

Opakowanie to małe plastikowe pudełeczko, zamykane na charakterystyczne "klik". Wkładając je do kosmetyczki nie musimy się obawiać, ze pudełeczko się rozpadnie i ubrudzi nam całą kosmetyczkę. Z tyłu opakowania znajduje się rysunek przedstawiający gdzie nakładamy produkt. Rozświetlacz jest ważny 6 miesięcy, a jego cena to tylko 9,80 zł. 


Ten rozświetlacz trafia na moją listę ulubionych produktów.

A Wy go znacie?

36 komentarzy:

  1. Wygląda bardzo interesująco :) Ja aktualnie używam rozświetlacza z Lovely i jest tak samo fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja własnie kupiłam go przy okazji promocji w Rossie. :) jak na razie jestem nim zachwycona ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba będę musiała się za nim rozejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam rozświetlacz z Lovely, na WIBO się już nie skusiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. jestem ciekawa tego rozświetlacza :) ja mam z mery lou ;)
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
  6. zaciekawiłaś mnie tym produktem, akurat szukam jakiegoś dobrego i taniego rozświetlacza !

    OdpowiedzUsuń
  7. Podoba mi się mozliwość stopniowania efektu. Aż zwrócę na niego uwagę przy okazji :) Ostatnio mam straszną fazę na rozświetlacze i brązery, a że obiektywnie stwierdzam, że mam ich mało to zaczęlam uzupełniać zapasy :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie używałam go jeszcze, muszę się kiedyś na niego skusić ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Słyszałam o nim dużo dobrego, a Ty kochana utwierdziłaś mnie, że warto na niego zapolować i go zakupić :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Sama nigdy go nie używałam ale słyszałam już nie raz,że to świetny zamiennik innego znanego i dość drogiego rozświetlacza,fajnie,że na pułkach drogeryjnych można znaleźć coraz więcej dobrych produktów kolorowych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ile dobrze pamiętam to niektórzy porównują go do Mery Lou.

      Usuń
  11. Fajny ten rozświetlacz, chyba go kupię :)

    Zapraszam do mnie: MonyikaFashion >klik<

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie używałam go, jednak wiele osób poleca i chwali, więc może kiedyś spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wygląda fajnie. Ja ostatnio kupiłam rozświetlacz z Lovely i niestety nie użyję go ani razu, ponieważ jest po prostu brokatowy.. może ten będzie lepszym rozwiązaniem.

    xhealthywithme.blogspot.com
    zapraszam - wczoraj założyłam bloga, będzie mi miło jak wpadniesz i może zaobserwujesz?
    ja dołączam do grona Twoich obserwatorów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam gdzieś, że Lovely jest podobny do Wibo. Jednak widzę, że była to błędna opinia.:)

      Usuń
  14. Wydaje się bardzo przyjemny :)

    Obserwuję, aby być na bieżąco! Buziaki! :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Subskrybuję Twój blog, masz bardzo ciekawe recenzje ;)

    http://valerysdailyinspiration.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.:)
      Prowadzę go od niedawna, ale takie komentarze dają siłę do dalszego działania.:)

      Usuń
  16. Ja też go używam :) i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  17. wygląda nie pozornie w pudełku, a na skórze zachwycająco! :)
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam i uwielbiam ! :) Jeden z moich ulubieńców wśród rozświetlaczy :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetna recenzja , bardzo przydatny post ;)
    http://xthy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. nie miałam nigdy żadnego produktu z wibo

    ________________________
    blog.justynapolska.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Fajnie wygląda. Ja obecnie używam rozświetlacza w płynie z Manhattanu i szczerze również polecam w szczególności pod oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ładnie wygląda,nie miałam go jeszcze;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Amazing post dear! You have a wonderful blog:)

    www.bloglovin.com/blog/3880191

    OdpowiedzUsuń
  24. Naprawdę go lubię! Zresztą, jak chyba większość produktów Wibo. Dobra jakość, za wspaniałą cenę. Tego nam kobietom trzeba! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. A nie ma w nim żadnych drobinek? Właśnie szukam takiego który da mokry efekt...

    OdpowiedzUsuń
  26. Drobinek po nałożeniu nie ma, a co do mokrego efektu to jeśli więcej nałożysz to wtedy go uzyskasz.:)

    OdpowiedzUsuń
  27. ja skusiłam się na ten drugi, chyba limitowany :) jest bardziej złoty :) obserwuje:*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i odwiedziny! :)

To one dają mi motywację do dalszego działania.:)
Jeśli blog Ci się spodobał, zachęcam do zostania ze mną na dłużej.

Copyright © 2016 D a s h i a a , Blogger