10/20/2016 08:13:00 PM

Maybelline Affinitone | Czyli podkład kryjący z olejkiem arganowym.



Hej.:)
Jak pisałam Wam jakiś czas temu w końcu znalazłam podkład idealny, jednak po kilku miesiącach okazał się "mało idealny". Dlatego też czekałam na jesienną promocję w Rossmann, aby zakupić inny podkład, który tym razem może sprosta moim oczekiwaniom. Co takiego stało się z poprzednim ulubieńcem? Otóż po pewnym czasie zaczęła mi się strasznie świecić po nim buźka. Nie pomagało nawet nałożenie pudru, aby ten efekt stłumić. Dlatego też podkład poszedł do pudełka, a ja wyruszyłam na kolejne poszukiwania. Pani w sklepie poradziła mi podkład Maybelline Affinitone, który w sumie chciałam wypróbować. Jesteście ciekawe czy zostanie ze mną na dłużej? Zachęcam do czytania dalej.




Od producenta
Nowa nawilżająca formuła podkładu kryjącego Maybelline Affinitone z olejkiem arganowym sprawia, że podkład nie tylko idealnie dopasowuje się do odcienia skóry, ale także nawilża i widocznie upiększa, przynosząc efekt świeżej, promiennej i wypoczętej cery. Nowatorskie zastosowanie olejku doskonale sprawdza się przy każdym rodzaju skóry, szczególnie suchej, zabezpieczając ją przed odwodnieniem i wysuszeniem.
Wielofunkcyjna formuła podkładu Maybelline doskonale nadaje się do codziennego makijażu, w którym ważna jest nie tylko precyzja, ale także szybkość uzyskania idealnej cery.
Wysokiej rozdzielczości pigmenty HD płynnie wtapiają się w skórę, gwarantując perfekcyjne dopasowanie do odcienia skóry bez efektu maski.
• Wielogodzinne nawilżenie i idealne dopasowanie do skóry
• Olejek arganowy i witamina E dla uczucia świeżości, odżywienia i perfekcyjnie wykończonego makijażu
• Gama zawiera 8 odcieni idealnie dopasowujących się do naturalnego kolorytu skóry


• Skuteczne krycie niedoskonałości i upiększanie cery
• Pielęgnacyjna formuła podkładu z olejkiem arganowym doskonała dla przesuszonej i zmęczonej skóry

Przyjemne uczucie nawilżenia skóry, delikatną konsystencję, a także nieskazitelny i naturalny wygląd cery! Odkryj efekt upiększenia cery dzięki zawartości olejku arganowego i postaw na perfekcyjnie wykończony makijaż!



SKŁAD
aqua, isododecane, cyclopentasiloxane, glycerin, cyclohexasiloxane, peg-10 dimethicone, methyl methacrylate, crosspolume, butylene glycol, dimethicone isoeicosane, disterdimonium hectorite, cetyl peg/ppg-10/1dimethicone, sodium chloride, phenoxyethanol, c9-15 fluoroalkohol phosphate, polyglyceryl -4 isostearate, hexyl laurate, butylparaben, tocopherol, panthenol, propylene glycol, royal jelly, chamomilla recutita/matricaria flower extract [+/- may contain ci 77891/titanium dioxide, ci 77499, ci 77491, ci 77492, iron oxides, mica]


Muszę przyznać, że po nałożeniu podkład wygląda bardzo naturalnie, nie tworzy efektu maski ani nie zatyka. Daje naprawdę ładne wykończenie - bardzo ładnie rozświetla i ujednolica kolor skóry. Dodatkowo pomimo tego, że skóra jest rozświetlona to nie błyszczy się jak "kula dyskotekowa";) Krycie? Jak dla mnie jest w sam raz, ponieważ na szczęście mam taką skórę, która nie potrzebuje mocnego krycia - no chyba, że są to moje piegi:D  Ja postawiłam na odcień 09 Opal Rose i zdecydowanie był to strzał w dziesiątkę.


Jeśli chodzi o konsystencję to jest ona dość wodnista, ale też kremowa i bardzo delikatna. Podkład jest na tyle lekki, że idealnie współpracuje zarówno z pędzlem, jak i z palcami. Ja akurat swój nakładam pędzlem. Niestety jego wodnista konsystencja nie dla każdego może odpowiadać, ponieważ stojąc na nakrętce od razu po otworzeniu może zabrudzić nam nie tylko palce, ale też ubrania. 


W ciągu dnia podkład dobrze się trzyma przez dobrych kilka godzin, ponieważ nakładam go rano do pracy, a po powrocie mój makijaż jest nawet nienaruszony. Dla utrwalenia podkładu zazwyczaj używam jeszcze pudru, ale nie jest to konieczne. Jeśli chodzi o jego zapach to pachnie on pudrowo i troszeczkę dusząco. Jak dla mnie zapach niestety na minus, ponieważ podczas nakładania staram się nie oddychać.  Na szczęście po nałożeniu na twarz robi się niewyczuwalny.


Pokład znajduje się w beżowej tubce z nakrętką o pojemności 30ml. Opakowanie samo w sobie jest dość miękkie, dzięki czemu nie ma problemu z wydostaniem produktu. Bardzo podoba mi się możliwość zobaczenia koloru bez otwierania opakowania, dzięki przeźroczystemu kwadracikowi z przodu tubki. Ważność podkładu to 12 miesięcy. Kupić go można w większości drogerii za około 28zł. Na promocjach możemy go upolować nawet za niecałe 19zł.


Podsumowując, jak na razie jestem bardzo zadowolona z efektów jakie daje nam ten podkład i stwierdzam, że zostaje ze mną na dłużej. Z czasem pewnie się "dotrzemy", ale jak na razie jest dla mnie podkładem nr 1.


Jestem ciekawa czy znacie ten podkład, a może dopiero zamierzacie go kupić?


Buźka.! :)

* * *

Dodatkowo przypominam o odbiorze nagrody z rozdania
Świat Kosmetykoholiczki

25 komentarzy:

  1. Miałam go kupić, ale ostatecznie zrezygnowałam. Obecnie testuję inny z maybelline. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam tego podkładu i nie zapowiada się, żebym w najbliższym czasie go poznała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam go kompletnie ale obecnie mam w sumie 3 podkłady gdzie jeden w zapasach a dwa używam ( mieszam je ze sobą ) bo jeden jest toporny a drugi rzadki :P
    Akurat skończyłam ten z delia o którym pisałam kilka dni temu. Póki tych nie zużyję to nie kupuję nowych :)
    Nawet na promocjach Rossmann nie byłam :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam starą wersję. Nie wiem czy różnią się jedynie opakowaniem ale mile ja wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam i nigdy nie używałam :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. To był jeden z pierwszych podkładów jakie w życiu używałam :) Niestety nie byłam z niego zadowolona - jak dla mnie za słabo krył i za krótko się trzymał. Ale skoro Ty jesteś zadowolona, no to fajnie ;)

    Ps. Też miałam Opal Rose!

    OdpowiedzUsuń
  7. zbytnio nie lubię podkładów kryjących dlatego wybierram krem bb skin79 ;)
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
  8. Podkład chyba zmienił opakowanie, czyż nie? :) Mój ulubieniec dawny, jednak obecnie poszedł w odstawkę- są lepsze :D

    TEYZZ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  9. mialam i lubilam ale opakowanie przy tej plynnosci jest koszmarne

    OdpowiedzUsuń
  10. mam puder w kamieniu z tej serii i jestem bardzo zawodolona :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo go lubię, to mój drugi w kolejności ulubiony podkłąd. Pierwszym jest Max Factor Facefinity :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam, ale podkładów mam pod dostatkiem.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam nigdy tego podkładu, ale mam całkiem spory zapas innych.

    OdpowiedzUsuń
  14. Używałam tego podkładu i lubiłam efekt, jaki dzięki niemu uzyskiwałam Teraz mam od niego przerwę ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kupiłam go chwilę przed promocją w Rossmannie i baaardzo się z nim polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. miałam go kiedyś ale u mnie nie za specjalnie się sprawdził... słabo krył.
    z przyjemnością obserwuję i zapraszam do mnie: http://thewomenlife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam go :) Ogólnie lubiłam, ale trochę źle dobrałam kolor :P

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam kiedyś, ale ten w buteleczce i strasznie się świeciłam mając go na twarzy... :)

    OdpowiedzUsuń
  19. używałam go kiedyś , bardzo fajny podkład :) uzyskuję fajny efekt :)
    http://gabrielakitablogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. raczej unikam klasycznych podkładów, zupełnie sobie z nimi nie radzę. Póki co mam swój kochany koreański etude house ale jak go zabraknie chyba zmierzę się z klasycznymi podkładami :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Od dłuższego czasu używam tego podkładu z mała przerwa ,jestem bardzo z niego zadowolona:)) ZAPRASZAM NA ROZDANIE https://www.facebook.com/NelaiPola/photos/a.1158020487604754.1073741828.1135717866501683/1213184525421683/?type=3&theater

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam ten podkład, ale nr 003 i jest dla mnie trochę za ciemny, muszę go mieszać z innym, mimo tego bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i odwiedziny! :)

To one dają mi motywację do dalszego działania.:)
Jeśli blog Ci się spodobał, zachęcam do zostania ze mną na dłużej.

Copyright © 2016 D a s h i a a , Blogger