
Cześć.!
Produkty marki Zoeva cieszą się dużo popularnością, jednak największe wzięcie mają palety cieni oraz pędzle. Jak już wiecie na blogu znajdziecie serię postów "Zakupy Aliexpress" i właśnie jedną z tych paletek znajdziecie w dzisiejszym poście. Mowa tutaj o paletce Cocoa Blend. Przypomnę Wam też, że nie miałam styczności z oryginalnymi paletkami Zoeva, dlatego też recenzja będzie "tylko" recenzją podróbki, a nie
zestawieniem oryginału z podróbką.
Kiedy tylko przyszła do mnie paczka, byłam zachwycona zarówno jak i jej wyglądem zewnętrznym jak i wewnętrznym i z niecierpliwością wyczekiwałam ładniejszego dnia, aby móc zrobić jej zdjęcia.
Paletka Cocoa Blend to jedna z wielu palet jakie znajdziemy w ofercie Zoevy. Na początku wspomnę też, że paletka kosztowała mnie ok 6$, dodatkowo jest to podróbka, więc nie
oczekiwałam od niej większych cudów. Muszę jednak przyznać, że zaskoczyła mam co do niej mieszane uczucia.
W Cocoa Blend znajdziemy 10 cieni różniących się od siebie efektem - zaczynając na matach, a na perłowych cieniach kończąc. Każdy z cieni ma po 1,5grama. Cienie nie są tępe, ale mają przyjemną, lekko mokrą konsystencję. I to by było tyle plusów. Cienie na rękach wyglądają mega. Mają świetną pigmentację i dobrze się rozprowadzają, jednak po nałożeniu ich na powiekę nie mają już takiego efektu. Dosłownie każdy cień się różni, tak jakbym na rękę i na powiekę nakładała zupełnie inną paletkę.
Bitter Start - matowy, delikatny beż, idealny jako cień startowy
Pure Ganache - ciepły, metaliczny złoty odcień
Sweeter End - ładny satynowy średni beż z drobinkami
Substitute For Love - matowy, jasnobrązowy cień,wpadający w delikatny pomarańcz
Warm Notes - śliczny, błyszczący czerwony cień,wpadający w odcień wiśni
Freshly Toasted - matowy brąz
Subtle Blend - brudny złoty, perłowy odcień z delikatną domieszką brązu
Infusion - przepiękny grafit z mnóstwem złotych drobinek
Beans Are White - matowy, ciemny brąz
Jak widać na zdjęciach kolory Cocoa Blend są piękne. Podczas
zestawienia kolorów z oryginału i podróbki, muszę przyznać, że
praktycznie wszystkie kolory są identyczne, delikatnie różni się jedynie
Delicate Acidity.
Jeśli chodzi o jej opakowanie to paletkę otrzymujemy w kartoniku, którego design przypomina opakowanie samej palety. Po otworzeniu paletki, cienie zabezpieczone są dodatkową cienką folią. Opakowanie Cocoa Blend wykonane jest ze sztywnego kartoniku, który prezentuje się solidnie i elegancko. Zamykane na magnes. Niestety troszeczkę brakuje mi tutaj lusterka.
Podsumowując, paletka Cocoa Blend niestety mnie zawiodła. Pomimo tego, że większość cieni jest świetnie napigmentowana (ale tylko wyłącznie po nałożeniu na palec czy rękę) źle to wygląda na powiece. Cienie nie chcą współpracować, na powiece ciężko je rozetrzeć i ciężko połączyć je z innymi kolorami.
Jeśli chcecie być na bieżąco zapraszam Was na:
Przypominam też o rozdaniu, które trwa jeszcze 5dni.
<TUTAJ>
Zoeva to Zoeva i już :)
OdpowiedzUsuńO, a ja słyszałam dobre opinie na jej temat. Ale to może zależy od sztuki. Kiedyś na Aliexpress kupowałam pędzle Zoevy od polecanego sprzedawcy. No i do mnie przyszły z zupełnie innym włosiem niż do innych :D
OdpowiedzUsuńKiedyś chciałam kupić ta alli jednak stwierdzilam ze dorzuce trochę grosza i kupie oryginalna inna bo cocoa blend nie bardzo mi się podoba:)
OdpowiedzUsuńBardzo ładne kolory :)
OdpowiedzUsuńMÓJ BLOG
Ja mam naturally yours natomiast nie wiem czy bym kupiła podróbkę. Choć z ciekawości mogłabym porównać :)
OdpowiedzUsuńLada paleta :) pozdrawiam serdecznie :) woman-with-class.blogspot.com
OdpowiedzUsuńPaletka fajna ale ja sie nie umiem takimi malować :P
OdpowiedzUsuńZapraszam http://ispossiblee.blogspot.com
szkoda, że na powece wygląda źle :<
OdpowiedzUsuńJakoś nie kuszą mnie kosmetyki kolorowe z Ali właśnie po takich opiniach, oryginału też nie mam, ale dlatego, że częściej robię szybki makijaż kredką czy cieniem w kredce ;)Wygląda nawet nawet szkoda, że w środku lipne...
OdpowiedzUsuńSzkoda, że paletka zawiodła, jednak co oryginał to oryginał:)
OdpowiedzUsuńA myślałam, że jednak okaże się fajna. Szkoda :(
OdpowiedzUsuńPodobno większość podróbek tych znanych marek wychodzi bardzo słabo :) dlatego ja wolę MakeUpRevolution - niby też podrabiają kolorystykę, ale cienie są fajne :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam!
~ mój blog ~
Szkoda, że okazała się jednak tylko marną podróbką.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ;)
Szkoda, że Cię rozczarowała.
OdpowiedzUsuńMam oryginalna i zdecydowanie różni się jakością, od tej z Ali :)
OdpowiedzUsuńSzkoda, że ta paletka to rozczarowanie bo strasznie mnie kusiła. Kolorki są piękne!
OdpowiedzUsuńTak juz jest z produktami z alieexpress, czasem są fajne, a czasem jak ta paletka niestety nie.
OdpowiedzUsuńSzkoda, że finalnie nie spełniła Twoich oczekiwań. Właśnie widziałam ją i mnie kusiło, żeby zamówić, ale może dobrze się stało, że tego nie zrobiła m ;)
OdpowiedzUsuńMój blog - HELLO-WONDERFUL
Pozdrawiam cieplutko:*