Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja. Pokaż wszystkie posty

5.10.17

Zakupy Aliexpress #5 | Morphe 35OS Dupe

Zakupy Aliexpress #5 | Morphe 35OS Dupe


Cześć.!
Wracam do Was po krótkiej nieobecności. Kto obserwuje mnie na Instagramie, wie, że miałam ślub, dlatego nie było mnie tutaj przez jakiś czas. Ale już wracam do blogowania. ;) Jak już zauważyłyście mam "lekkiego bzika" na punkcie palet cieni do oczu. Tym razem w moje łapki wpadła paletka Morphe 35OS. Zamówiona na Aliexpress jakiś czas temu. Muszę przyznać, że nie mogłam się doczekać kiedy przesyłka do mnie przyjdzie i kiedy będę mogła w końcu je przetestować. Paletka ma 35 cieni. Są to cienie matowe i cienie z drobinkami. Muszę przyznać, że jestem nimi mega zaskoczona. Dlaczego?





Dużo się słyszy na temat niekupowania kosmetyków z Chin, ale muszę przyznać, że nie zauważyłam u siebie ani podrażnienia, ani uczulenia. Warto jednak wykonać próbę uczuleniową przez używaniem tych kosmetyków. Muszę przyznać, że gdzieś się doczytałam, że Morphe produkuje palety w Chinach, później wracają one do USA z ich logo. A te sprzedawane na Aliexpres to tak naprawdę oryginały, tylko bez logo. Ile w tym prawdy - nie wiem. Ale postanowiłam sprawdzić jak wyglądają cienie na żywo i zamówiłam odpowiednik paletki 35OS.


Paletka Morphe ma 35 cieni z drobinkami, ułożone w pięciu rzędach po 7 kolorów. Cienie są klasycznych rozmiarów, dorównujących rozmiarem okrągłym cieniom Inglot. Pierwsze co rzuca się w oczy to mocno nasycone, bardzo intensywne kolory. Muszę przyznać, że obawiałam się trochę, że po nałożeniu cienie stracą na intensywności - tak jak bywało w większości paletek, które zamawiałam na Aliexpress. Kiedy jednak zaczęłam je testować byłam mega zachwycona. Muszę przyznać, że przyjemnie się z nimi pracuje. Fajnie się blendują i nie osypują. Wystarczy nałożyć małą ilość, aby dokładnie pokryć powiekę i uzyskać niesamowity efekt.


Wszystkie cienie mają dobrą pigmentację, jednak według mnie te błyszczące są naprawdę niesamowite! Ich konsystencja jest nieco mokra i "masełkowata", a najlepszy efekt jest kiedy "wklepujemy" je w powiekę. Efekt jaki uzyskujemy to piękna błyszcząca tafla. Trwałość cieni jest bardzo dobra. Spokojnie wytrzymują nawet 12 godzin - bez żadnych poprawek!. Serio.


Paczuszka w której przyszły cienie była idealnie wyciętym styropianem w środku której włożone były cienie. Więc nawet nie było mowy o tym, że cienie przyjdą uszkodzone. Jeśli chodzi o opakowanie samych cieni, jest ono praktycznie identyczne jak Morphe. Starannie wykonane plastikowe opakowanie - jedyną różnicą jest brak logo firmy.

 Niektóre cienie Morphe Dupes

Podsumowując jestem bardzo zadowolona z tej paletki. Nie spodziewałam się tak dobrej jakości za tak niską cenę - paletka kosztowała koło 10$. Pięknie kolory i mocne napigmentowanie.


 A Wy znacie tę paletkę? A może macie ją w oryginale?

Jeśli chcecie być na bieżąco zapraszam Was na:

25.7.17

Makeup Revolution | Pierwsze wrażenie palety Ultra Eyeshadows Flawless

Makeup Revolution | Pierwsze wrażenie palety Ultra Eyeshadows Flawless


Cześć Dziewczyny.!
Dziś pokażę Wam paletkę, która od pierwszego użycia skradła moje serducho. Mowa o paletce cieni Makeup Revolution Ultra Flawless. Ja większość zakupów robię "oczami", a opakowanie tej paletki zdecydowanie przykuwa uwagę. Pięknie połyskujące ochronne pudełko w kolorze różowego złota, a w środku paleta, która jest przeznaczona dla osób zaawansowanych w makijażu oraz dla tych początkujących.






Makeup Revolution oferuje trzy warianty kolorystyczne - Flawless, Flawless Matte i Beyond Flawless. Ja wybrałam model Flawless - moja to Flawless. W paletce mamy 32 cienie mocno napigmentowanych cieni, w skład której wchodzą cienie matowe, perłowe, satynowe i z brokatem. Znajdziemy tu cienie od jasnych beży, po brązy, szarości, róże, miedzie, cienie złote, zielone i fioletowe. Według mnie cienie są bardzo przyzwoitej jakości, a każda z Was przy jej pomocy wykona makijaż zarówno dzienny jak i wieczorowy. Cienie są mięciutkie i aksamitne w konsystencji.


Pigmentacja większości cieni jest bardzo mocna, tak, że już mała ilość na pędzlu wystarczy aby przenieść kolor na naszą powiekę. Jednak w połączeniu z bazą pod cienie tworzą niezwykły efekt - maty idealnie się  rozprowadzają, a cienie błyszczące przepięknie się mienią. Wszystkie cienie ładnie ze sobą współgrają i rozcierają się jeden w drugi, więc praca z nimi jest naprawdę łatwa i przyjemna. Dużym plusem jest to, że blendując cienie prawie w ogóle nie nie tracą przy tym na intensywności koloru. 


Jeśli chodzi o trwałość tutaj dosłownie się kłaniam tej paletce. Kosztuje mało, a ja przetańczyłam już kilka wesel nią wykonanych - bez żadnych poprawek.

Cienie schowane są w plastikowej paletce, która po każdym użyciu jest dosłownie cała umazana. Jednak plastik z którego jest wykonana wygląda na dość masywny. Po otwarciu opakowania paletki pierwsze co rzuca nam się w oczy jest duże lusterko, które z łatwością posłuży nam do wykonania makijażu. Dodatkowo na cieniach nałożona jest ochronna folia, która informuje o nazwie poszczególnych odcieni oraz zabezpiecza przed zabrudzeniami. Waga paletki to 16 g i jej data przydatności mija po 12 miesiącach od otwarcia.


Podsumowując, paletka, według mnie jest warta zakupu. Może dlatego, że za tak niską cenę dostajemy świetny produkt. W skrócie cienie mają mega pigmentację, świetnie się rozcierają i mieszają, a praca z nimi jest naprawdę przyjemna. 


 A jakie są Wasze opinie na jej temat? Miałyście okazje je wypróbować?
Jeśli chcecie być na bieżąco zapraszam Was na:

1.6.17

L'Oreal True Match 1.N Ivory - Podkład do zadań specjalnych?

L'Oreal True Match 1.N Ivory - Podkład do zadań specjalnych?


Cześć Dziewczyny.!
Dziś zaprezentuję Wam podkład L'Oreal Paris - True Match w kolorze N1 Ivory. Jeśli śledzicie mnie już od dłuższego czasu, wiecie, że poszukiwałam idealnego podkładu na co dzień - ten już znalazłam. Teraz czas na podkład "na większe wyjścia". Według mnie podkład L'Oreal to kosmetyk, który albo pokochamy albo znienawidzimy. Jak było ze mną?






Skład
Skład: Aqua(water), isododecane, cyclopentasiloxane, glycerin, cyclohexasiloxane, peg-10 dimethicone, polymethyl methacrylate, butylene glycol, dimethicone, isoeicosane, disteardimonium hectorite, cetyl peg/ppg-10/1 dimethicone, sodium chloride, c9-15 fluoroalcohol phospahtes, polyglyceryl - 4 isostearate, hexyl laurate, isostearyl neopentanoate, diazolidinyl urea, methylparaben, propylparaben, tocopherol, panthenol, [+- may contain: CI 77891/ titanium dioxide, CI 77499, CI 77491, CI 77492/ iron oxides, mica]



True Match ma lekką, dość rzadką, kremową formułę. Dzięki niej idealnie z łatwością rozprowadza się pozostawiając ją przy tym miłą i gładką w dotyku.  Aplikacja jest bezproblemowa - nie robi smug, a po dłuższej chwili zastyga na skórze.  Daje piękne, półmatowe, lekko satynowe, ale jednocześnie pudrowe wykończenie. Dodatkowo lubię go za  jedwabiste wykończenie na skórze, dzięki któremu skóra wygląda na zdrową i promienną.

Jeśli chodzi o krycie zdecydowanie jest dla mnie jest w sam raz. Lekka i mało wyczuwalna konsystecja sprawia, że podkład jest idealny do codziennego makijażu, ponieważ według mnie ma on średni stopień krycia. Jednak ten stopień w 100% mi odpowiada.
Muszę przyznać, że już przy pierwszej aplikacji byłam zaskoczona, jak dobrze dopasowuje się do mojej skóry, dzięki czemu twarz wygląda zdrowo i naturalnie.  Producent przedstawia nam aż 9 odcieni podkładu - zaczynając od totalnych bladziochów. Odcień który ja kupiłam to N1 Ivory - najjaśniejszy z gamy, ponieważ już N2 był mi za ciemny i według mnie kolor wpadał w pomarańcz.


Jeśli chodzi o trwałość podkładu to wedlug mnie zasługuje na szóstkę. Nie ściera się w ciągu dnia, nie znika z twarzy, nie ciemnieje, ani się na niej nie waży. Przyjemnie nawilża i nie podkreśla u mnie suchych skórek. Dodatkowo wystarczą mi 2-3 naciśniecia pompki aby na twarzy uzyskać dokładnie taki efekt, jakiego oczekuję.

Opakowanie w której został umieszczony True Match to szklana, masywna buteleczka o pojemności 30ml. Większość z Was pewnie przyzna, że wygląda estetycznie i elegancko. Pompka podkładu nie zacina się i chodzi bez zarzutów. 

Podsumowując True Match zdecydowanie skradł moje serducho. Jest to ten typ podkładu, który daje całkiem dobre krycie, dobrą trwałość, a jednocześnie nie jest cięzki i zapychający. Podczas większych promocji możemy go upolować nawet za niecałe 35zł, a ze sklepowych półek znika w szybkim tempie.

A jakie są Wasze opinie na jego temat? Miałyście ten podkład True Match?


Jeśli chcecie być na bieżąco zapraszam Was na:


18.2.17

Dr Irena Eris | Provoke Radiance fluid SPF15 | Podkład rozświetlający

Dr Irena Eris | Provoke Radiance fluid SPF15 | Podkład rozświetlający


Hej.:)
W poszukiwaniach idealnego podkładu na jesiennej promocji w Rossmann kupiłam aż 3 podkłady. Dwa z nich opisywałam już na blogu, a dzisiaj nadszedł czas na ostatni. Dzisiaj w roli głównej podkład Dr Irena Eris Provoke Radiance.  Przyznam, że do kupna podkładu zachęciło mnie mnóstwo pozytywnych komentarzy oraz niezwykle elegancka, szklana buteleczka – prosty, jednak rzadko spotykany w drogeriach, wytworny design. Taka ze mnie sroka.;)
Jeśli jesteście ciekawe czy podkład został moim ulubieńcem zapraszam dalej.:)

1.2.17

Zakupy Aliexpress #2 | Fake ColourPop Ultra Matte Lip

Zakupy Aliexpress #2 | Fake ColourPop Ultra Matte Lip


Cześć.!
Dzisiaj przychodzę do Was z nowym postem z serii "zakupy na Aliexpress".Co tym razem kupiłam?
Otóż po mojej pierwszej przesyłce ze szminkami Too Faced Melted <tutaj> postanowiłam zamówić kolejne szminki. Tym razem padło na firmę ColourPop i Huda Beauty. Jednak dzisiaj pokażę Wam ColourPop.
Jeśli jesteście ciekawe czy i te zamówienie mi się podobało - czytajcie dalej.

27.12.16

Bielenda | Rose Care | Olejek różany do cery wrażliwej

Bielenda | Rose Care | Olejek różany do cery wrażliwej


Cześć!

Podstawą pielęgnacji naszej skóry jest dokładne oczyszczenie skóry oraz odpowiednie nawilżanie twarzy. Na rynku znajdziemy mnóstwo kosmetyków ułatwiających nam tą czynność. Wśród kosmetyków do pielęgnacji twarzy wyróżniamy płyny, pianki, żele, olejki, kremy. Dzisiaj opowiem Wam o produkcie, który pojawił się niedawno wśród moich zbiorów kosmetycznych.

Mianowicie, dzisiaj przedstawię Wam olejek różany do twarzy marki Bielenda. Jak tylko paczuszka do mnie dotarła od razu wzięłam się za testowanie. Jeśli jesteście ciekawe czy olejek różany jest dobrym kosmetykiem, czytajcie dalej. 

17.12.16

Bielenda | Rose Care | Nawilżający krem różany do cery wrażliwej

Bielenda | Rose Care | Nawilżający krem różany do cery wrażliwej


Cześć dziewczyny.!
Dzisiejszy wpis poświęcę mojej ulubionej marce drogeryjnej, a mianowicie Bielenda! Bohaterem całego zamieszania jest całkiem nowa seria Rose Care, w skład której wchodzi właśnie dzisiejszy krem. Nie tak dawno na blogu mogłyście przeczytać recenzję kojącej wody różanej, a dzisiaj zapraszam Was na kolejnego ulubieńca z tej serii.


13.12.16

Bielenda | Rose Care | Kojąca woda różana 3w1 do cery wrażliwej

Bielenda | Rose Care | Kojąca woda różana 3w1 do cery wrażliwej



Hej.!
Nie tak dawno Bielenda wypuściła na rynek serię Rose Care. Linia Rose Care to wyjątkowe kosmetyki stworzone na bazie olejku z owoców róży, wody różanej i kwasu hialuronowego przeznaczone są szczególnie dla młodej, delikatnej i wymagającej skóry. W skład serii wchodzi: kojąca woda różana, olejek do mycia twarzy, serum różane, krem różany oraz różany olejek. W moje łapki wpadły - krem i olejek różany oraz kojąca woda różana. Dzisiaj przedstawię Wam kojącą wodę różaną 3w1.
Ciekawe jak ten kosmetyk się spisał?
Zapraszam do dalszej części posta.:)


21.11.16

Zakupy Aliexpress #1 | Fake Too Faced Melted Matte

Zakupy Aliexpress #1 | Fake Too Faced Melted Matte


Hej.
Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam mat na ustach. Chociaż początkowo muszę przyznać, że nie byłam nastawiona do tego efektu zbyt pozytywnie. A teraz? Nie wyobrażam sobie, że takich szminek miałoby zabraknąć w mojej kosmetyczce. Jednakże zimą je odkładam na bok, a w zamian witam masełka i pomadki ochronne. Co jednak nie znaczy, że nadal nie dokupuję kolejnych kolorów;)
W poszukiwaniu idealnych dla mnie kolorów "przekopuję" mnóstwo stron, ale jak na razie jedną z lepszych stron okazuje się chińska strona aliexpress. Dlaczego ona? Ponieważ obecnie w planach mam kupno kilku markowych szminek, ale z racji tego, że nie chciałabym wpadki z kolorem, zamawiam podróbki.
Teraz pewnie posypie się fala hejtu o to,że zamawiam podróbki markowych kosmetyków, ale nie ja pierwsza i nie ostatnia;)
Jeśli jesteście ciekawe czy podróbki Too Faced Melted Matte mi się spodobały czytajcie dalej.



20.10.16

Maybelline Affinitone | Czyli podkład kryjący z olejkiem arganowym.

Maybelline Affinitone | Czyli podkład kryjący z olejkiem arganowym.


Hej.:)
Jak pisałam Wam jakiś czas temu w końcu znalazłam podkład idealny, jednak po kilku miesiącach okazał się "mało idealny". Dlatego też czekałam na jesienną promocję w Rossmann, aby zakupić inny podkład, który tym razem może sprosta moim oczekiwaniom. Co takiego stało się z poprzednim ulubieńcem? Otóż po pewnym czasie zaczęła mi się strasznie świecić po nim buźka. Nie pomagało nawet nałożenie pudru, aby ten efekt stłumić. Dlatego też podkład poszedł do pudełka, a ja wyruszyłam na kolejne poszukiwania. Pani w sklepie poradziła mi podkład Maybelline Affinitone, który w sumie chciałam wypróbować. Jesteście ciekawe czy zostanie ze mną na dłużej? Zachęcam do czytania dalej.

6.10.16

Bielenda | Moje must have | Oczyszczające maseczki węglowe Carbo Detox

Bielenda | Moje must have | Oczyszczające maseczki węglowe Carbo Detox


Cześć.
Od pewnego czasu internet zalewa fala zdjęć maseczek od Bielendy - Carbo Detox. Dosłownie co chwila na Instagramie pojawiają się kolejne zdjęcia tych czarnych maseczek. Muszę przyznać, że początkowo mocno wahałam się czy chcę je wypróbować - może ze względu na ten czarny kolor. Ale skoro mnóstwo osób je chwali to pomyślałam dlaczego nie?  Jeśli chcecie wiedzieć o co tyle hałasu i czy ja jestem równie zachwycona efektami, czytajcie dalej i przekonajcie się same.:)


26.9.16

Golden Rose | Emily | 204, 211, 219 | swatche

Golden Rose | Emily | 204, 211, 219 | swatche


Hej.:)
Jak zdążyłyście już zauważyć uwielbiam firmę Golden Rose, a tak dokładniej to uwielbiam ich szminki, kredki- dosłownie wszystko co mają do ust. W tamtym miesiącu moje zbiory nieco się powiększyły, dlatego też nie tak dawno mogłyście zobaczyć recenzję kredek serii Classics, a dzisiaj przedstawiam Wam kredki Golden Rose Emily. Muszę przyznać,że tutaj też byłam z jednego odcieniu niezadowolona, ale jaki to odcień zobaczcie same.:)

19.9.16

Golden Rose | Classics Waterproof Lipliner | 305, 323 | swatche

Golden Rose | Classics Waterproof Lipliner | 305, 323 | swatche


Cześć.!
Dnia tak szybko lecą, że ani się obejrzałam a już mamy połowę września.:/ Niestety robi się też coraz zimniej i zimniej, ale nie można mieć lata przez cały rok;)Nie tak dawno pokazywałam Wam szminki z serii Velvet Matte od Golden Rose. Dzisiaj przestawiam Wam dwie kredki, które również wpadły moje łapki w poprzednim miesiącu. Jeśli chodzi o kredki to polecam Wam zakupy stacjonarnie, ponieważ odcienie, które są w internecie diametralnie różnią się od tych na "żywo" i tutaj można się bardzo rozczarować. Podobnie było w moim przypadku. Na zdjęciach odcień piękny, a tutaj zonk. Który odcień okazał się niewypałem - 305 czy 323? Sprawdźcie same.


3.9.16

Golden Rose | Velvet Matte Lipstick | 03, 09 | swatche

Golden Rose | Velvet Matte Lipstick | 03, 09 | swatche


Cześć.!
W dzisiejszym poście przedstawię Wam jedne z moich ulubionych szminek. Post napisany naprędce, ponieważ zaraz lecę kibicować mojemu narzeczonemu w rajdach;) Ale wracając do szminek, jak wspominałam już jakiś czas temu nie przepadam za mocnymi odcieniami. Ze wszystkich odcieni zazwyczaj wybieram nudziaki, a mocne, intensywne kolory omijam szerokim łukiem. Jednak czasami kuszą mnie i nieco mocniejsze odcienie;) Jakie tym razem kolory wpadły do mojego koszyka? Sprawdźcie same.


29.8.16

Bielenda | Ekspert Czystej Skóry | Kojący żel do mycia twarzy | cera sucha i wrażliwa

Bielenda | Ekspert Czystej Skóry | Kojący żel do mycia twarzy | cera sucha i wrażliwa
 

Pielęgnacja twarzy od zawsze była nieodłącznym elementem wieczornych "rytuałów" pielęgnacyjnych. To dzięki dokładnemu oczyszczaniu nasza skóra wygląda zdrowiej i nie starzeje się tak szybko. Na rynku znajdziemy mnóstwo produktów tego typu, a ja przedstawiam Wam kolejny produkt od Bielendy z serii "Ekspert Czystej Skóry" . Nie tak dawno opisywałam Wam płyn micelarny <tutaj>, a dzisiaj jest to kolejny produkt z tej serii- kojący żel do mycia twarzy do cery suchej i wrażliwej. Czy również spodobał mi się tak jak płyn? Przekonajcie się same.



23.8.16

Bielenda | Ekspert czystej skóry | Kojący płyn micelarny 3w1 do cery suchej i mieszanej

Bielenda | Ekspert czystej skóry | Kojący płyn micelarny 3w1 do cery suchej i mieszanej

Płyn micelarny zawsze uważałam za kosmetyk zbędny. Może dlatego,że zawsze było coś z nimi nie tak. A to oczy mnie piekły, a to czułam podrażnienie skóry, a to pozostawiał klejącą warstwę i nie radził sobie z makijażem tak, jak bym chciała. Dlatego też zniechęciłam się do tych płynów i unikałam ich jak ognia. Po przyjeździe z wakacji czekała na mnie miła niespodzianka od firmy Bielenda, w której znalazł się Ekspert czystej skóry - kojący płyn micelarny 3w1 . Po przeczytaniu opisu producenta i kilku recenzji w internecie od razu wzięłam się za testowanie. 
Czy przypadł mi do gustu? I czy zmieniłam zdanie o płynach micelarnych?
Sprawdźcie same.:)

17.8.16

Rozkoszna regeneracja, czyli multifazowy olejek do ciała od Bielenda

Rozkoszna regeneracja, czyli multifazowy olejek do ciała od Bielenda

O dawna wiadomo, że pielęgnacja i nawilżanie ciała jest najważniejszą rzeczą. Niestety większość z Nas zapomina o tym. Efektem czego nasza skóra jest sucha, szara i nie wygląda zdrowo. Muszę przyznać, że olejki są na drugim miejscu moich ulubionych kosmetyków. Dlatego też nie mogłam się doczekać kiedy w moje łapki wpadnie multifazowy olejek od Bielendy. Kiedy już go miałam od razu zaczęłam testy. 
Prezentuje się pięknie, pachnie również, a jak jest z działaniem? 
Czytajcie dalej i same się przekonajcie.


18.7.16

ASTOR | SKIN MATCH PROTECT FOUNDATION | Czy znalazłam podkład idealny?

ASTOR | SKIN MATCH PROTECT FOUNDATION | Czy znalazłam podkład idealny?
  

Cześć.!
Jak zdążyłyście zauważyć w tym miesiącu "zasypuję' Was postami. Mam nadzieję, że uda mi się utrzymać swoją systematyczność i kolejne miesiące będą równie owocne w posty.:)
Ale wracając... Dzisiaj przedstawiam Wam podkład, który kupiłam już jakiś czas temu i sumiennie go przetestowałam. Jest to podkład Astor. W sumie to kupiłam go z ciekawości i oczywiście z polecenia koleżanki. Od dłuższego czasu nie mogłam znaleźć podkładu,który mnie zachwyci. Zawsze było coś nie tak - a to wyglądał sztucznie, a to nie był matowy, a to nie chciał kryć, a to dostawałam uczulenia. Jesteście ciekawe czy tym razem znalazłam ten podkład którego szukałam? 
Czytajcie dalej i przekonajcie się same. :)




14.7.16

Golden Rose | Matte Crayon Lipstick | Czy matowa pomadka w kredce może być hitem za niewielkie pieniądze?

Golden Rose | Matte Crayon Lipstick | Czy matowa pomadka w kredce może być hitem za niewielkie pieniądze?

Z pewnością każda z Was słyszała o pomadkach w kredce firmy Golden Rose. Zaczynając swoją przygodę z blogowaniem natrafiłam na mnóstwo opinii o kredkach Matte Crayon Lipstick. Zastanawiałam się co mają takiego w sobie, że tyle osób je chwali i tyle osób je uwielbiam. Postanowiłam się przekonać i mam je i ja.:) Niestety nie jestem zwolenniczką mocnych i wyrazistych kolorów na ustach dlatego też skusiłam się na 2 nieco chłodniejsze odcienie. Ale skąd taka fala zachwytów tymi kredkami? Czytajcie dalej i się przekonajcie:)

6.7.16

MaxFactor Kohl Pencil 090 Natural Glaze - kredka na linię wodną oka

MaxFactor Kohl Pencil 090 Natural Glaze - kredka na linię wodną oka
  

Kredek do oczu mam mnóstwo, ale najczęściej maluję je kolorem czarnym. Na ostatniej promocji w Rossmann w moje łapki wpadła kredka Kohl Pencil od Max Factor'a. Przed kupnem oczywiście musiałam przeczytać o niej mnóstwo opinii jak będzie się spisywać i czy warto ją kupić. I dlatego też znalazła się i w moim koszyku.

Czy jestem zadowolona ze swojego "nowego" nabytku? 
Czytajcie dalej i przekonajcie się same.:)


Copyright © 2016 D a s h i a a , Blogger