
Hej.!
Na blogach pojawia się mnóstwo postów tego co kto kupił na promocji w Rossmanie. A ja przygotowałam dla Was nieco inny post.;) Mianowicie jest to kolejny post z serii "zakupy na Aliexpress". Co tym razem kupiłam? Otóż jakiś czas temu w moje łapki wpadły cienie Colour Pop Shock. Zamawiając nie byłam aż tak przekonana co do nich, jednak piękne kolory skusiły mnie, żeby je zamówić. Muszę przyznać, że gdybym wiedziała, że tak szybko znikną z Alieexpress - zamówiłabym więcej kolorów.:)
Jeśli jesteście ciekawe czy zakup mi się udał - czytajcie dalej.
Każdy z cieni ColourPop Super Shock kosztował mnie około 2$. Z całego asortymentu kolorów wybrałam 3 odcienie: Slave 2 Pink, Envy, Cop a feel. Muszę przyznać, że tak jak wspominałam, na początku do ich zakupu skusiły mnie piękne kolory, ale dodatkowo tekstura cieni, która wygląda jak łuska węża.
Konsystencja tych cieni jest idealna. Wydają się być one zarówno kremowe, jedwabne i gąbczaste. Zdecydowanie są "dziwne";) Te cienie nakładam palcem, a następnie blenduję je delikatnie pędzelkiem. Dlaczego? Ponieważ za pomocą pędzla nie otrzymamy takiego efektu jak nałożenie koloru palcem. Cienie idealnie się rozprowadza i łączy z innymi kolorami. Dodatkowo dobrze utrzymują się na
powiece, są trwałe i nie osypują się. Potrafią utrzymać się nawet do 7 godzin i nie wymagają późniejszych poprawek.
Kolory które zamówiłam:
Slave 2 pink - ładny metaliczny róż z domieszką fioletu
Cop A Feel- matowy, delikatny beż, idealny zarówno jako cień startowy i rozświetlacz na kącik oka
Envy - metaliczny fiolet z delikatnymi drobinkami
Cienie zamknięte są w małym, solidnym słoiczku z plastikowym wieczkiem, przez który widzimy kolor. Na dole znajdują się szczegóły produkcji, nazwa cienia oraz waga. Każdy z cieni ma po 2,1grama.
Podsumowując cienie są idealne. Tak jak wspominałam, szkoda, że nie zamówiłam więcej kolorów, jednak za cenę 2$ nie oczekiwałam od nich cudów. Szczerze, obstawiałam, że pigmentacja będzie beznadziejna, a tutaj proszę - takie miłe zaskoczenie.:)
Jeśli chcecie być na bieżąco zapraszam Was na:
Kolorki - śliczne! Ale tak czy siak, nie zamawiałabym cieni przez Aliexpress :c
OdpowiedzUsuńBardzo zaciekawiły mnie te cienie, wyglądają super
OdpowiedzUsuńŁooo! Ich pigmentacja powala! Wyglądają naprawdę pięknie.
OdpowiedzUsuńAle cudne kolorki <3
OdpowiedzUsuńZapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/04/gray-bomber-jacket.html
Ojej, ale cuda <3 nie mogę się nadziwić :) Zrobiłaś im śliczną sesję zdjęciową :)
OdpowiedzUsuńale cudowna pigmentacja ;o
OdpowiedzUsuńTa fuksja genialna!
OdpowiedzUsuńwow. Uwielbiam robić zakupy na Aliexpress. Następnym razem muszę się zainteresować tymi cieniami ;) Nieraz widziałam je na stronie, ale jakoś bałam się o jakość ;)
OdpowiedzUsuńCo za pigmentacja! piękne :)
OdpowiedzUsuńkolory przepiękne!
OdpowiedzUsuńWOW, pigmentacja jest szokująca! :D
OdpowiedzUsuńMamusiu! Jakie cudeńka!
OdpowiedzUsuńOMG! Te cienie są piękne!WOW
OdpowiedzUsuńpigmentacja fajna ale kolorystycznie nie dla mnie.
OdpowiedzUsuńPigmentacja obłędna :)
OdpowiedzUsuńNigdy nie robiłam zakupów na aliexperss ;)
OdpowiedzUsuńteż kupuję na ali, ale nie zwróciłam jeszcze uwagi na cienie. Twoje cienie mają super kolorki i pigmentacje!
OdpowiedzUsuńale cudowne
OdpowiedzUsuńja się boję kosmetyków z ali i ich składu :D
OdpowiedzUsuńPrzyznam, że cienie robią wrażenie. Tylko jak z ich wytrzymałością?
OdpowiedzUsuńSzalona pigmentacja :D
OdpowiedzUsuń